iWoman.pl iWoman.pl

przejdź do listy blogów przejdź do serwisu

LogowanieRejestracja

Tarot: II Kapłanka.

 

Z głośników leci: Lady Pank – Kryzysowa narzeczona

Ostatnich kilka dni najlepiej byłoby dla mnie przespać. Przez te dni myślałam o jednym: spać, spać, spać, spać, spać, spać, spać, spać, spać, spać…Na każdej przerwie na wykładach musiałam pić kawę, która i tak działała tylko jakiś czas, a jeszcze jutro i w środę kolosy na które jeszcze nie zaczęłam się uczyć.

Dobrą stroną jest, to ż wygrałam licytację Biblii Szatana LaVey’a i niedługo książka będzie na mojej półce.

Dziś po długim zastoju karta II Kapłanka.

Karta jest wyznacznikiem umiejętności. Ucieczką do wyobraźni. Analiza i błąd. Pozytywy i negatywy. Zewnętrzne rozdwojenie, które nic nie znaczy( tu chyba coś źle przetłumaczyłam). Maska ukrywająca sekrety. Czarne wampiry kontrolowane przez księżyc. – z instrukcji

Karta jest odzwierciedleniem wyobraźni, płodności, zrozumienia, dyskretności. Odnosi się głównie do kobiet. Intuicja, wrażliwość, wtajemniczenie, powiernictwo, przyjaźń, dar, nauczanie, poświęcenie, uczuciowość, czułość, subtelność, czułość, nadzieja, bezpieczeństwo, spokój wewnętrzny, empatia, brak kompleksów. Ujawnia intuicję, wróżbiarstwo, jasnosłyszenie, jasnowidzenie. Oznacza siostrę, księgową, korespondentkę, autorkę, wróżkę, psycholog, nauczycielkę. Jest pomyślna dla dzieci, szczególnie dziewczynek. Partnerzy darzący siebie zaufaniem. Dla mężczyzny – starsza partnerka.

Otrzymanie listu, wiadomości na które się czkało. Miłość Kapłanki jest Miłością czystą, macierzyńską, bezwarunkową.

Sprawa o którą pytamy jest na dobrej drodze, nie należy jednak przyspieszać rozwoju wydarzeń

Kapłanka opiekuje się swoimi dziećmi – w tym wypadku nietoperzami. Kobieta silna, pewna siebie. Karta nie jest cała utrzymana w ciemnych barwach, jasna mgła oznacza że nie może istnieć dobro bez zła. Bordowy materiał oznacza ogień, który może zniszczyć, ale może i ocalić. Mądra przywódczyni.

Karta odwrócona:

Nieoczytana wiadomość. Zbyt silna więź z matką jednego z partnerów; brak zaufania, dawanie posłuchu plotkom; w przypadku mężczyzn – zbyt duże uzależnienie od matki. Pisanie do szuflady. Nie wysłana wiadomość, zgubienie akt, dokumentów. Bierność. Ignorancja. Nieprawość. Choroba psychiczna, zaburzenia psychiczne. Koszmary. Kompleksy. Fatalizm. Uleganie nałogom. Znerwicowanie. Fobie. Halucynacje, porzucenie studiów, pracy.

Egzystowanie tylko w swoim wiecie, nie dopuszczanie do siebie innych. Popełnienie błędu.  Obojętność na problemy innych, zarozumialstwo. Kobieta zamknięta w sobie, myśli że musi być tak jak jest, emocje kryje w sobie.

Kapłanka z Słońcem – płomienna miłość ze strony kobiet.

Z głośników leci: Jacek Łągwa – Tobą oddychać chcę.

 

Komentarze (0)
Strauss Neil & Marilyn Manson i karta I MAG

 

Z głośników leci: chylińska - winna

Właśnie skończyłam czytać biografię Marilyna Mansona. Myślałam, że zszokuje mnie dużo bardziej. Może jest to wina przeczytanych wcześniej dziesiątek horrorów, które całkowicie zmieniły moje postrzeganie dobra i zła, które wcześniej i tak było spaczone. Jednym z ciekawszych fragmentów był ten, który mówił o usunięciu przez dziewczynę Mansona pięciomiesięcznego płodu, no właśnie w zasadzie to nie płodu a dziecka. Tak to zrobiło na mnie wrażenie, bo reszta to tak naprawdę nic szokującego z mojej perspektywy, ale znam osoby które nie były w stanie doczytać tej ksiązki do końca.

Zastanawia mnie tylko, czy jest to w pełni szczera opowieść o jego życiu.

Ach tak był jeszcze jeden ohydny moment dotyczący piwnicy dziadka głównego bohatera.

Ksiązkie polecam jednak, albo fanom Mansona, albo osobom kompletnie wypranym z uczuć (ci podobno są świetnym materiałem na seryjnych morderców – słowa wykładowczyni z socjologii), a że ja zaliczam się i do jednych i do drugich jest to książka zdecydowanie dla mnie.

Osobom które zamykają oczy na horrorach dla dzieci nie polecam ze względu na sporą ilość zdjęć Marilyna Manona, które nie są zbyt estetyczne.

Biografia ta zachęciła mnie do jednego do kupienia BIBLI SZATANA Antona Szandora LaVey’a . Podobno jest to mocno filozoficzna ksiązka, którą warto przeczytać, niestety trudno ją u nas dostać, ale dla chcącego nic trudnego.

Z okazji jutrzejszych lektoratów kolejna karta I MAG.

Z instrukcji:

Żywa energia. Życie i śmierć. Osłona czarnej magii. Obraz początku, który zaczyna się sam. Drzwi do własnych zdolności. Potwór który ze swoją zręcznością może tworzyć piękno.

Znaczenie:

Zapowiedź nowych znajomości, które pomogą w realizacji planów. Rozwój swoich zdolności. Szczęście i powodzenie w nauce, tworzeniu, odkrywaniu. Korzystna decyzja. Zrealizowanie planu lub projektu. Zaradność, obrotność, inteligencja, logiczny umysł, badacz, racjonalista. Aktywność na polu zawodowym. W trudnych decyzjach należy kierować się zdrowym rozsądkiem i siłą woli. Może wskazywać na początek nowego, ważnego etapu w życiu pytającego, doskonale porozumienie między partnerami, harmonia w związku

MAG i DIABEŁ – możliwość poznaniapartnera seksualnego

MAG I SŁOŃCE – męska przyjaźń lub miłość ( bardzo silna)

MAG I PUTELNIK – osoba starsza

Jeżeli karta jest odwrócona:

Destrukcja, manipulacja, podstęp i zdrada najbliższych, rezygnacja z pracy i planów, powierzchowny związek, kłamstwa

oznacza, że czas na dokonanie wyboru minął, natomiast wydarzenia zaczęły rozwijać się zgodnie ze swoimi własnymi prawami i pozostało tylko czekać na rozwój sytuacji. Krata,, która daje wyczerpującą odpowiedź na nasze pytania.

Z głośników leci: lordi - hardrock hallelujah

 

Komentarze (0)
TAROT - fascynacja i strach

 

Z głośników leci: pudelsi - czarna mamba

TAROTem zainteresowałam się już kilka lat temu, po znalezieniu jakiejś książki na ten temat, jednak wtedy stwierdziłam, że nie jestem dojrzała na to, aby TAROT stał się częścią mojego życia. Jakiś rok temu postanowiłam poszukać talii, która w pełni odzwierciedlałaby to kim jestem. Po kilku miesiącach bezowocnych poszukiwań, zupełnie przypadkowo natknęłam się na talię, która przyprawiał mnie o szybsze bicie serca. Za każdym razem kiedy na nią spojrzałam miałam dziwne uczucie przyciągania. Decyzje podjęłam w ciągu kilku chwil, kliknęłam zamów, poszperałam jeszcze trochę na stronie tego sklepu i do koszyka wrzuciłam jeszcze ksiązki o TAROCIE, wróżbiarstwie, sile umysłu i jeszcze kila rzeczy, które w jakikolwiek sposób mówiły: „Weź mnie!”.

Kiedy przesyłka doszła do domu czułam się dziwnie podekscytowana i szczęśliwa jak nigdy. Jednocześnie jednak bałam się, nie wiem czego może samej nazwy talii – THE BLACK TAROT – która jednocześnie mnie fascynowała, a z drugiej strony przerażała. Zanim pierwszy raz wzięłam talię do rąk, przeczytałam książki (bez opisów poszczególnych kart) i przejrzałam masę stron w necie, które w jakikolwiek sposób dotyczyły TAROTA.

Gotowa na najgorsze, przeprowadziłam rytuał oczyszczenia kart, a następnej nocy zabrałam się do medytacji nad GŁUPCEM.

Szło mi opornie, ale część z tego co wyczułam sprawdziła się w opisie karty, który niestety jest w języku angielskim. Tłumaczenie tego wypadało mi tak:

Reprezentuje tajemnicę i podstęp\przewrotność. Daje i zabiera oddech. Patrzenie w lustro jest własną decyzją. Irracjonalną. Przedstawia tył reszty Arkanów. Jest łącznikiem ogniw łańcucha , kosmicznego ruchu istnienia. Najciemniejsza stron samego siebie, pokazuje oblicze różnych twarzy. – to na tyle z instrukcji

W praktyce GŁUPIEC oznacza zmianę, podróż, nowe środowisko. Pragnienie poznawania i podbicia świata, pragnienie bycia kimś ważnym. Wiara w siebie i w swoją moc. Kierowanie się tym co podpowiada serce i dusza. Nowy początek, łączący się z zaczynaniem od zera, ale także wolność, niezależność, zaufanie do innych. GŁUPIEC oznacza spotkanie kogoś kto odmienni całe dotychczasowe życie. Wejście w nowy rozdział życia bez balastu. Koniec danej drogi jest jednocześnie początkiem nowej. Duże zmiany w dotychczasowym życiu.

Uff pierwszą kartę mam za sobą, sama nie wiem czemu tak trudno zmobilizować mi się do tego aby pomedytować na kartami. Choć jestto zapewne wina mojego ogromnego lenistwa, które zazwyczaj niszczy wszystkie moje plany, ale nie tym razem.

Mam nadzieję, że niedługo (tzn. nie mniej niż za 78 dni) będę mogła zacząć wróżyć

Z głośników leci: lordi - my heaven is your hell

 

Komentarze (0)
Prowadzenie samochodu nie jest dla kobiet

Z głośników leci: Włóczykij ; Janusz Panaswicz

Jednak baba za kierownicą to nie jest dobry pomysł . Prawko zdałam pod przymusem rodziców za 6 czy 7 razem, nie pamiętam dokładnie. Miało to miejsce jakieś półtora roku temu, natomiast za kierownicą od zdania prawka siedziałam 5 razy. Dziś był ten piąty.

Wsiadłam i nic. Musiałam chwile pomyśleć, który pedał do czego służy, na niewiele mi się to jednak zdało ponieważ tak za nic nie mogłam wcisnąć jedynki. Po pewnym czasie olśniło mnie i jakoś dałam radę ruszyć, pomyślałam więc jakoś to będzie. Jakże się myliłam.

Postanowiłam zrobić rundkę dookoła, żeby zobaczyć czy powiedzenie tatusia R22;Jak trzeba będzie, to wsiądzie i pojedzie; sprawdzi się w praktyce. Otóż informuję: nie sprawdziło się.

Absolutnie nie mogłam zapanować nad autem, które za nic miało sobie to, że jestem kobietą.

Jechałam zbyt blisko krawężników, nie wiedziałam jak to leciało z tymi kierunkowskazami, skręcałam za wcześnie, lub za późno, ba nawet nie potrafiłam wyłączyć radia.

Kidy już zrobiłam kółeczko i stanęłam ulżyło mi jak nigdy.

Nigdy więcej samochodu, prawko potnę i spalę, żeby nie kusiło.

Podziwiam wszystkie kobiety, które potrafią zapanować nad tą bestią (patrz moja mama).

Na domiar złego dziś ojciec kupił mojemu 16-letnimu bratu ścigacza. Kolor śliczny czerwony. Brat nie powinien się zabić biorąc pod uwagę to że lepiej jeździ autem niż ja( zresztą on lepiej jeździł samochodem ode mnie jak miał 10 lat, niż ja teraz).

W mojej głowie po zobaczeniu tego cuda przemknęła pewna niebezpieczna myśl R22; A może Prawko na motor? . Nie wiedzieć czemu, bo przecież moja ciocia ma motor i jeździ nim często, a ja jeszcze nigdy nie miałam takich myśli. Może motory są moim przeznaczeniem? Powiem szczerze, że jazda samochodem mnie nie kręciła nigdy, mama zapisała mnie na kurs sama, niespodziewanie, w czasie kiedy ja myślałam że ona już dawno zapomniała i dała mi spokój.

Tak, jazda motorem jest chyba moim przeznaczeniem.

Trzeba w życiu spróbować wszystkiego, dobrze jednaj że przygodę z prowadzaniem samochodu mam już za sobą.

Tak przyznaję się ku uciesze większości facetów ( w tym egzaminatora, na którego trafiłam za drugim podejściem, a który po egzaminie ze śmiechu turlał się po chodniku), jazda samochodem to jednak domena mężczyzn. I chwała im za to. Znajdę sobie jakiegoś umięśnionego szofera i będę najszczęśliwszą kobietą na świecie.

Pomedytuje dziś nad GŁUPCEM R11; czas wziąć się za tego TAROTA.

Z głośników leci: Agnieszka Chylińska - Winna

 

Komentarze (0)
Coś niecoś

 

Z głosników leci: Nightwish - while your lips are still red

Patrząc na mnie z boku widać jedynie wielki brzuch i ogromne dupsko. Jednak ja KOCHAM SIEBIE, taką jaką jestem. Chwilowo nie zamierzam gubić zbędnych kilogramów, chwilowo zamierzam określić swój styl.

Ciągle waham się czy chce być ciągle dzieckiem, czy już kobietą. Czy dalej chcę nosić czarne, wygodne ciuchy, czy kolorowe fatałaszki i buty na obcasie.

Na ostatnim rajdzie ze znajomymi po lumpeksach, pod wpływem dziewczyn kupiłam wściekle czerwoną kurtkę\żakiet na wiosnę. Jeszcze nie wiem czy się przełamie i ją założę – choć muszę przyznać, że wyglądam w niej świetnie.

21 lat, to taki dziwny wiek. Dorosła osoba, odpowiedzialna za siebie i mała córeczka rodziców ( zwłaszcza, że ciągle płacą za moje studia i mieszkam z nimi).W życiu żałuje jednego, tego że nie zawsze będę mogła być dzieckiem biegnącym ze skaleczonym palcem do babci, a czas i pieniądz staną się częścią mojego życia.

Dzieci maja cudowne życie, nie wiedzą co to czas, co to kasa, co to wyścig szczurów. Mądrzejszy, większy, silniejszy, bogatszy, ładniejszy…

JA jednak ciągle czuje się dzieckiem, nie chce wiedzieć że czas leci, że kasa rządzi światem, że ktoś jest ode mnie większy, silniejszy, ładniejszy.

Ja ciągle wierze, że jestem pępkiem świata, gdzie wszyscy są równi.

Z głośników ciągle leci Nightwish, ale tym razem: wish i had an angel

 

Komentarze (0)
Najnowsze wpisy
2010-11-24 23:20 Pamiętacie?
2010-06-17 18:40 Słowo
2010-06-11 13:17 I znowu ja.
2010-04-27 12:18 ...
2010-04-10 18:02 Zbigniew Herbert
O mnie
Luiza21

Gruba miłośniczka hororów i filmów kostiumowych. Ceniąca szczerość i uczciwoć. Interesująca się magią i TAROTEM. Każdy anioł kiedyś spadnie, dobrze że nim nie jestem LT

Mój profil w iWoman.pl