iWoman.pl iWoman.pl

przejdź do listy blogów przejdź do serwisu

LogowanieRejestracja

Pozytywna energia

Ktoś mi dziś powiedział mega komplement.
“ Nie ważne czy Cię widzę, słyszę, czy tylko pomyślę o Tobie - sprawiasz że czuje się najszczęśliwszym człowiekiem na świecie. Jesteś pełna pozytywnej energii“ ( no pełna to jestem ;))
Nie myślcie, że powiedział to ktoś, kto jest we mnie zakochany, czy coś (to chyba zresztą niemożliwe). Powiedziała to osoba, która tak naprawdę nawet nie jest moim znajomym.
Muszę zgodzić się z powyższym.
Jestem pełna pozytywnej energii.
I wiecie co?
To pomaga w życiu - i to bardzo.
Niektórzy uważają mnie za wariatkę, za osobę niespełna rozumu, skąd to wiem?
Mówią mi to, bo zazwyczaj jakiś czas potem są moimi znajomymi.
Zazwyczaj pierwszą reakcją jest “Co to za wariatka, nienormalna jakaś“, bo kto przy zdrowych zmysłach idzie po korytarzu śpiewając i tańcząc z wielkim bananem na twarzy?
Ja!
Nie pamiętam sytuacji kiedy, to mój uśmiech sprawił mi kłopoty.
Wręcz przeciwnie.
Przykład?
Proszę bardzo!
Chociażby na egzaminie ustnym z prawa karnego. Śmiali się wszyscy: ja, koleżanka i dwoje egzaminatorów, praktycznie płakaliśmy ze śmiechu, oczywiście egzamin zdany doskonale.
Jeden z wykładowców, nazywa mnie uczelnianą śpiewaczką i zawsze prosi, żebym coś zaśpiewała - w ramach wyjaśnienia, ja wcale nie śpiewam, aż tak ładnie, ale  uwielbiam sprawiać radość innym, więc śpiewm. Nawet chciał zapoznać mnie ze śpiewakiem operowym, ale stchórzyłam.
Uwielbiam ludziom poprawiać humor, uwielbiam patrzeć na roześmiane twarze, zwłaszcza tych na których mi zależy.
Życie jest zbyt krótkie na smutki, moi drodzy, trzeba przełknąć porażkę, pokonać smutek i szybciutko znowu się uśmiechać! Bo nigdy nic nie wiadomo. Jutro może mnie przejechać autobus, albo mogę się dowiedzieć, że zostały mi dwa miesiące życia, a ja chce umrzeć pełna pozytywnej energii!

Jeżeli myślicie, że napisałam to bo jestem próżna i zakochana w sobie, to macie racje, ale co w tym złego?

A to mój hymn:

 

"dam ci mój nr telefonu, jak będziesz smutny, zadzwoń rozweselę cię "

Komentarze (6)
Chcę być mamą, a nie babcią :)

I znowu rozmawiały studentki.

Tym razem 4.

Przy zdejmowaniu mi warkoczyków ( tak na marginesie zajęło im to 5h, więc miały czas żeby pogadać)

Oczywiście wygłupiały się, żartowały, plotkowały :)

Az tu wreszcie trafił się poważny temat.

Dzieci.

I wyszło, że każda chce mieć je jak najszybciej.

Nie ma sensu czekać.

Dlaczego?

Bo chcą być mamami, a nie babciami.

Siostra jednej z nich w wieku 31 lat urodziła pierwsze, a jej mama w tym samy wieku ostatnie (trzecie) i to była wpadka :)

Tak więc, bądźmy mamami, a nie babciami.

 

Komentarze (4)
Sezonowi znajomi

Tak właśnie ich nazywam :)

Byli w podstawówce.

Byli w gimnazjum.

Byli w liceum.

Są na studiach.

W zasadzie z nikim z podstawówki, z gimnazjum i z liceum nie utrzymuje kontaktu.

Dlaczego już kiedyś pisałam - mam niesamowity dar zrażania do siebie ludzi :)

Ale wiecie co?

Jedną z sezonowych znajomych ze studiów chciałabym "zatrzymać".

Chciałabym żeby została moja przyjaciółką.

Myślę, że jesteśmy na dobrej drodze.

A teraz postaram się tego nie spieprzyć.

Z głośników leci: MIKA -  Big Girl (You Are Beautiful)

A ten facet jest cudowny! Ja się na takiej muzyce nie znam, ale go pokochałam!

 

 

 

 

 

 

Komentarze (3)
Luwr, ksiązka, miłość - no może miłośc na pierwszym miejscu

Oj, oj właśnie wróciłam z 2012.
I podjęłam trzy postanowienia, które mam zamiar zrealizować przed końcem świata/ moim zgonem
1. Zobaczyć Luwr - realizacje tego postanowienia zaczynam od dziś - każdy grosz będę na to odkładała
2. Napisać książkę, nagrać piosenkę - przeżyć te sławne 5minut.
3. Zakochać się.

W zasadzie film był dobry, ale najlepszy był Sasza ze swoim nieziemskim akcentem!
Cóż mogę powiedzieć, pośmiałam się, gęsią skórkę miałam.
Johann Urb - czytaj ciacho - w filmie wygląda tysiąc razy lepiej


 

Komentarze (6)
A ja nie lubie czasu wolnego....

Hmmmm.......

Kiedśs moim marzeniem było przeleżenie całego dnia i nic nie robienie.

I kiedy w końcu trafiło się te kilka dni, ja po prostu szaleje!

Wykład mam jeden w tygodniu, na razie zastępstwo tam gdzie czasem sobie dorabiam nie jest potrzebne, więc siedzę w domu.

I wariuje.

Wszystkie książki przeczytane, wszystkie sprawy załatwione, a ja wariuje.

Nic nie daje włóczenie się po sklepach.

Ja po prostu potrzebuje jakiegoś zajęcia!!!!!

Kto by pomyślał.

Ja rodzinny leń, chce do pracy.

To prawda.

Ludzie się zmieniają.

Ja myślę, że ta zmiana wyszła mi na dobre.

Tyle że, ja zaraz oszaleje z nic nierobienia!!!

Nawet cały dom posprzątałam - nic nie dało!

Ja chcę mieć znowu zapchany dzień!!!!!

Właśnie pisałam o tym z koleżanką.

Ma dokładnie tak samo.

Też nie wie co ma ze sobą zrobić :)

Wiecie co?

Ja chyba DOROŚLEJE :)

Z głosników leci: O mój rozmarynie, rozwijaj się...

Komentarze (4)
Bezsennośc istnieje?!

A jednak istnieje.

Nigdy nie sądziłam, że nie będę w stanie zasnąć.

Ja!

Rodzinny śpioch.

A tu proszę.

Już któryś tydzień z rzędu noce spędzam nie śpiąc.

Myślałam, że bezsenność to wymysł.

Bo jak można nie zasnąć?

Niestety okazuje się, że można!

 

Nawet Blondyna jest na mnie zła, że nie pozwalam się jej wygodnie na mnie ułożyć.

Komentarze (6)
I znowu Ci jehowi

Trudno muszę to napisać, mimo że nie chce obrażać niczyich uczuć religijnych. Bo w zasadzie, to ja do nich nic nie mam.

Zawsze, ale to ZAWSZE mnie zaczepiają.
A ja wyczuwam ich z daleka.
Idę na wykłady, spokojna, uśmiechnięta od ucha do ucha >:D
I widzę.
W oddali.
Idą dwie.
W spódnicach.
Z takim samym uśmiechem jak mój.
Myślę "oho, będzie pytanko"
Idę dalej.
Widzę, że już się do siebie porozumiewawczo uśmiechają.
Niestety droga ucieczki zamknięta, bo rzecz (jak zwykle) dzieje się na moście.
Zbliżamy się do siebie, a one nic.
Milczą.
Myślę sobie "o rzesz, pomyliłam się, mój zmysł wykrywający jehowych zawiódł"
Ale nie!
W momencie kiedy się mijaliśmy, jest!

“Przepraszamy Panią, ma pani chwilkę?”
I bierze się za wyciąganie broszurek.

“Mamy pytanie”

“Czy ludzie powinni czytać Biblię w domu”
Pomyślałam "Mam czas, więc OK, pogadam"
Odpowiedziałam więc zgodnie z prawdą:

“ Ależ oczywiście, ja czytam Biblię Szatana, co najmniej raz w tygodniu, pozwala mi to zachować trzeźwość umysłu, w tak trudnych czasach”
Koniec.
Popatrzyły się.
Uśmiechnęły.
Poszły.
A ja spokojnie podążyłam na seminarium.
Ja mam ogromne powodzenie u ludzi uduchowionych, lecą do mnie jak ćmy do światła.
Wszyscy.
Bez wyjątku.
Księża, katecheci, siostry zakonne.

 

PS. Rodzice na Sylwku, bawili sie świetnie, zresztą ja też spędziłam go milej niż przypuszczałam.

Komentarze (7)
I znowu ten nieszczęsny Sylwester...

Znowu spędzony w domu.

O przepraszam w pracy.

Nie żeby nie było propozycji.

Była.

Mianowicie wyjazd w góry, poczynając od 2. dnia świąt po 04.01.

Niestety.

Wcześniej obiecałam mami, że posiedzę w pracy w Sylwestra i Nowy Rok, a ona pójdzie się bawić.

Głupio było mi się wycofać, więc w góry pojechali beze mnie.

Trudno.

Został mi jeszcze kot i 15-brat, który ma karę, więc na Sylwestra nie rusza.

Mimo wszystko życzę wam SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU!

Komentarze (5)
SIŁA I HONOR 2

I obejrzałam.

I się poryczałam.

I ciary miałam.

A ulubiony dialog:

-Dlaczego tak się uparłeś?

- Bo mi mówią, że nie dam rady.                                                                           

Komentarze (0)
SIŁA I HONOR.

Niektóre z was pewnie juz oglądały ten film.

Niemniej jednak napiszę, że będzie leciał jutro o 20.00 na POLSACIE.

Moim zdaniem nie ma lepszego filmu, który pokazuje pokonywanie swoich słabości i dążenie do spełnienia marzeń.

Jeżeli ktos nie widział to polecam, bo naprawdę warto.

Film warto obejrzeć także dla aktorów w nim występujących.

 

A co u mnie?

U mnie wspaniale!

Właśnie zamówiłam sobie buty.

Można sobie zobaczyc tu: grubasska.pinger.pl

Ciesze się, że już po świętach.

Jeszcze tylko samotny Sylwester i znowu będę mogła cieszyć się życiem!

Komentarze (4)
1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 |
Najnowsze wpisy
2010-11-24 23:20 Pamiętacie?
2010-06-17 18:40 Słowo
2010-06-11 13:17 I znowu ja.
2010-04-27 12:18 ...
2010-04-10 18:02 Zbigniew Herbert
O mnie
Luiza21

Gruba miłośniczka hororów i filmów kostiumowych. Ceniąca szczerość i uczciwoć. Interesująca się magią i TAROTEM. Każdy anioł kiedyś spadnie, dobrze że nim nie jestem LT

Mój profil w iWoman.pl