iWoman.pl iWoman.pl

przejdź do listy blogów przejdź do serwisu

LogowanieRejestracja

Pamiętacie?

Pewnie nie :)

W końcu tyle mnie tu nie było...

 

Na gwiazdę  prosiłam Mikołaja o zakochanie :)

 

Chyba, prawie po roku od tej prośby, moje życzenie zostało wysłuchane :)

 

Komentarze (2)
Słowo

Bo czasem mniej znaczy więcej.

Prawda?

Czasem jedno słowo, jest w stanie zastąpić tysiąc innych.

I to nie musi być jakieś wyszukane słowo.

Musi być tylko wypowiedziane przez odpowiednią osobę.

Bo czasem nawet wspólne milczenie jest tym słowem, które mówi wszystko.

 

Komentarze (4)
I znowu ja.

Trochę zaniedbałam bloga.

Ale zaglądam co jakiś czas i czytam co tam wypisujecie.

Jak na razie nie mam za bardzo czasu.

Za tydzień i trzy dni mam egzamin dyplomowy, a jeszcze nie umiem tych 86 pytań.

Jak zwykle jest, to wina mojego lenistwa...

Na pewno będę tego później żałowała, jak zwykle z resztą.

 

Na wadze -21kg.

Czuję się mniejsza i i tak też wyglądam.

A najbardziej cieszę się z tego, że moja twarz nie wygląda już jak pączek, ale nabiera właściwego dla siebie kształtu :D

Komentarze (3)
...

Długo mnie tu nie było...

Ale mam po dziurki w nosie usuwania zaproszeń od jakiś debili.

Wpadłam, żeby napisać że udało mi się już schudnąć 15kg, zostało mi jeszcze jakieś 40, ale i tak jestem szczęśliwa.

I tak pewnie nikt już tego nie przeczyta.

Komentarze (4)
Zbigniew Herbert

Znalazłam ten wiersz na blogu na innym portalu. Wydaje mi się, że wystarczy...

Herbert Zbigniew - Guziki

Tylko guziki nieugięte

przetrwały śmierć świadkowie zbrodni
z głębin wychodzą na powierzchnię
jedyny pomnik na ich grobie

są aby świadczyć Bóg policzy
i ulituje się nad nimi
lecz jak zmartwychstać mają ciałem
kiedy są lepką cząstką ziemi

przeleciał ptak przepływa obłok
upada liść kiełkuje ślaz
i cisza jest na wysokościach
i dymi mgłą katyński las

tylko guziki nieugięte
potężny głos zamilkłych chórów
tylko guziki nieugięte
guziki z płaszczy i mundurów

 

Komentarze (2)
Rodzice za dużo mi dawali, i na zadużo mi pozwalali

Do takiego wniosku doszłam słuchając tego:

 

 

Bo ja ZAWSZE wszystko mam.

Bo ja ZAWSZE wszystko dostaje/zdobywam.

Bo mi nigdy nie zabraniali chodzić na imprezy - bo wiedzą, że jestem rozsądną dziewczynką.

Bo zawsze mnie puszczali na wszystkie wycieczki.

Bo zawsze mi kupowali co chciałam...czasem musiałam poczekać, ale i tak to dostawałam.

 

Za oczywiste biorę to, że jeżeli czegoś chcę, to albo to zdobędę sama, albo  w końcu od kogoś dostane.

Ja już nawet niczego nie chcę, bo wszystko mam.

Zawsze osiągam cele.

I nie cieszy mnie już nic...

Nie przepraszam, cieszy mnie jedno - sprawianie radości innym.

 

A w piątek idę do dietetyka - muszę zrzucić jakieś 40kg.

Ale znowu - chciałam i mam - mimo, że kupę kasy taka przyjemność kosztuje...

 

 

Komentarze (3)
Praca, studia i inne głupoty.

Praca uzależnia!

A może kasa dzięki niej zarobiona?

Od czasu kiedy pracuję trzy dni w tygodniu - środy i weekendy - nie wyobrażam sobie życia bez niej.

Powiem wam, że uczucie iż ma się swoje zarobione pieniądze, a nie wysępione od rodziców jest po prostu wspaniałe!

Dobrze jest mieć swoją kasę i nie tłumaczyć się na co jest potrzebna.

I co dziwne wcale nie wydaje wszystkiego jak wcześniej, ale zastanawiam się kilka razy zamiast coś kupię i tym sposobem praktycznie cały czas mam coś w portfelu, co wcześniej praktycznie się nie zdarzało :o

Chciałabym się już usamodzielnić.

Zostało mi jeszcze około pół roku studiów.

Dalej zamierzam iść na zaoczne i do pracy, ewentualnie na staż.

Pewnie przez jakiś czas będę mieszkała z rodzicami, ale jak będziecie coś wiedziały o niedrogim mieszkaniu/pokoju do wynajęcia w Warszawie to dajcie znać :)

 

Na szczęście wiem, że rodzice na początku mojej "dorosłej" drogi mi pomogą, więc z odwagą wkroczę w to dziwne i nieznane, ale jakże pociągające życie!

 

 

 

Komentarze (1)
Zaatakowały mnie kaczki i łabędzie :o

Zostałam zaatakowana!


Przez????


Kaczki!!!


I łabędzie!!!!


Wracam sobie uradowana z wykładów i z shendowych łowów.


Idę sobie spokojnie, zrelaksowana.


Pogrążona w marzeniach o długowłosym przystojniaku i nagle jak coś nie gęgnie!


Oglądam się a za mną leci z 20 kaczek i 5 łabędzi!!!


Myślę sobie:

“na kanapce usiadłam i chleb mam na tyłku, że tak lecą?”


Sprawdziłam.

Nie miałam.


Nie mniej jednak ptaky zbliżały się w zatrważającym tempie!


Od razu przed oczami stanął mi znakomity horror "Ptaki".


I już mam śmierć w oczach!


I już żegnam się z życiem!


A tu nagle "ptaś, ptaś, ptaś"


Gęgający korowód stanął, odwrócił się i poleciał w druga stronę, bo jakiś dziadek zaczął chlebkiem rzucać :D


Zostałam ocalona!

Komentarze (6)
Młoda a starocie lubi :) Delilah

Zawsze byłam jakby trochę z tyłu.
Zazwyczaj nie słuchałam i nie słucham muzyki nowoczesnej, dla mnie za głośna i za nowoczesna :o
Wolę muzykę trochę starszą niż ja sama.
Już tak mam i tyle.
Uwielbiam Panią Irenę Santor, uwielbiam Danutę Rinn, i kocham jeszcze Toma Jonesa i jeszcze Halinę Frąckowiak,  Zdzisławę Sośnicką i wiele, innych.
Oczywiście nie tańczę przy nich na imprezach, ale ja po prostu uwielbiam tamten klimat, uwielbiam te piękne głosy i całą to otoczkę…
A “Ogród Luizy” Haliny Frąckowiak z 1981r?
Już wiem skąd moje imię - informacja potwierdzona.
To była zupełnie inna muzyka.
I co najważniejsze - nie bolą od niej uszy.
Słucham także muzyki trochę bardziej nowoczesnej.
Lady Pank - ich ostatnio słucha nawet mój brat J
Perfekt.
Maryli Rodowicz.
Dody :P
Ostatnio jednak wygrywa Tom Jones i jego Delilah.
Uwielbiam Jego głos i kocie ruchy i uważam, że im starszy, tym przystojniejszy.

Kilka wersji, bo nie mogę się zdecydować :)

 

Komentarze (3)
22. urodziny i sens życia

Wybiły.
Wybiły moje 22. Urodziny.
I co?
I nic.
Chwilę temu usiadłam i zastanowiłam się co udało mi się osiągnąć od moich 21. urodzin.
I co?
I nic…
Nie przypominam sobie żebym zrobiła coś co miałoby jakieś szczególne znaczenie ( no może skiepściłam kilka spraw)
Czy to oznacza, że moje życie nie ma sensu?
Czy to oznacza, że jestem kompletnym nieudacznikiem?
Czy to oznacza, że  nie mam po co żyć?
Czy to oznacza, że powinno się mnie zamknąć w ciemnym pokoju, i czekać aż padnę?
NIE!
NIE!
NIE!
NIE!
Nie bo ciągle mogę zrobić wiele wyżach rzeczy!
Kto wie?  Może jutro uratuje dziecko - przyszłego noblistę?
Kto wie? Może całkiem przypadkiem za 20 lat odkryję lek na raka, czy inne paskuctwo?
Kto wie?  Może dziecko, które kiedyś tam urodzę, albo móje wnuki/prawnuki kiedyś ocala świat i ludzkość od zagłady?
Nikt tego nie wie!
Dlatego, pomimo że w przeciągu ostatniego roku nie osiągnęłam niczego specjalnego, to MOJE ŻYCIE MA SENS!
I dlatego właśnie z radością witam tą “dwójeczkę” i żegnam “jedyneczkę” i wcale, a wcale nie jest mi przykro.
Żyję dalej.
Żyję dalej, bo kto wie…
Może jutro odmienię losy ludzkości, a może już to zrobiłam?
Może kiedyś, ktoś przeczyta ten wpis całkiem przypadkiem i stwierdzi “WARTO ŻYĆ!!!” - jeśli tak, to oznacza, że moje życie ma sens.

I na koniec jedna z moich ulubionych piosenek i wykonawców:

 







 

Komentarze (14)
1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 |
Najnowsze wpisy
2010-11-24 23:20 Pamiętacie?
2010-06-17 18:40 Słowo
2010-06-11 13:17 I znowu ja.
2010-04-27 12:18 ...
2010-04-10 18:02 Zbigniew Herbert
O mnie
Luiza21

Gruba miłośniczka hororów i filmów kostiumowych. Ceniąca szczerość i uczciwoć. Interesująca się magią i TAROTEM. Każdy anioł kiedyś spadnie, dobrze że nim nie jestem LT

Mój profil w iWoman.pl