iWoman.pl iWoman.pl

przejdź do listy blogów przejdź do serwisu

LogowanieRejestracja

I będzie śnieg dla Willow i do tego brryyy

O ile dobrze pamiętam to Willow pytała się "gdzie jest śnieg?"

Niestety marzyła o nim za bardzo i za często, bo właśnie nadciąga do nas fala 20 stopniowych mrozów - co niewątpliwie przyniesie śnieg :)

Niby fajne, bo bałwana będzie można zrobić.

Tak to jest z tymi marzeniami, że jak już się spełniają to nie do końca tak jak to sobie wymarzyliśmy, bo Willow  nie chciała "wichur, ślizgawicy, chlapy czy przesadnych mrozów", a właśnie na to się zapowiada :)

Także od czwartku trzeba wyciągnąć babcine pantalony i ruszać robić orły na śniegu!

 

Komentarze (6)
Chciałby umrzeć pierwsze...

Ostatnio trzem studentkom zebrało się na rozmowę o życiu.

O rodzinie.

O dzieciach.

I tak przeszły przez ślub, wychowywanie dzieci, aż doszły do śmierci - nie mylić ze starością.

Dwie z nich - ku ogromnemu zdziwieniu trzeciej - powiedziały, że chciałby umrzeć pierwsze.

Jaki był powód, tego że chciały paść pierwsze?

Czyto egoistyczny.

Nie chciały cierpieć, po tracie męża, jeżeli on umarłby pierwszy.

Jedna ze studentek powiedziała nawet, że dałaby mężowi rok na dołączenie do niej :)

Do trzeciej nie trafiały żadne argumenty.

Trzecia powiedziała, że chce jak najdłużej żyć.

Przeczytać jak najwięcej książek.

Zobaczyć co przyniesie przyszłość.

Trzecia stwierdziła, że żyłaby dalej pełnią życia.

Może to dlatego że ta trzecia nigdy, nikogo nie kochała.

 

Komentarze (6)
" O k***a mać jak z********a czas"

" O kurwa mać, jak zapierdala czas"

Dziś za inspirowała mnie właśnie ta, mało cenzuralna piosenka.

Właściwie już koniec semestru, powoli zaczynają się egzaminy.

Później semestr ostatni i koniec studenckiego (dziennego) życia.

Czas leci bardzo szybko, mimo że staram się go jak najbardziej wydłużać, staram się z całych sił pchać wskazówkę w druga stronę.

Podjęłam dziś też bardzo ważne postanowienie.

Nie będę uczyła moich dzieci czytać godzin - czy jak to się mówi.

Nie! Chce żeby jak najdłużej były nieświadome upływającego czasu.

 

Wiadomo co leci w głośnikach.

Komentarze (4)
Hej Gwiezdny, gdzie jesteś ?

Gwiezdny chłopaku proszę pokochaj mnie!!!!!

 

Cały dzień słuchałam dziś tej piosenki.

 

Ustawiłam ją nawet jako dzwonek w telefonie :)

 

Może jakiś gwiezdny usłyszy i przyleci po mnie?

 

Czekam :)

 

Jak zawsze uśmiechnięta :)

Komentarze (2)
Lecz żyj - raz - przecie!...

Znajomi dziwią się, że zawsze jestem uśmiechnięta, wesoła, pełna energii.

Pytają się jak to możliwe.

Odpowiadam im, że ja po prostu żyje.

Staram cieszyć się każdą chwilą.

Porażki i smutki - owszem są, ale one szybko mijają i ŻYCIE znowu JEST PIĘKNE!

Staram się żyć tak, aby nie żałować nawet sekundy, wszak:

"Co mnie nie zabije, to wzmocni" - to właśnie zdanie chce mieć wygrawerowane na grobie  - uświadomiłam wszystkich, więc mam nadzieje, że jak już kiedyś padnę, to moja ostatnia wola zostanie spełniona.

Szkoda czasu na smutki, życie jest tak krótkie, a później nie ma nic...

 

Komentarze (4)
Ucieli babci nogę :(

Smutne, ale niestety prawdziwe.

Mojej babci właśnie ucieli nogę powyżej kolana.

Powód : cukrzyca.

Zaczęło się od palcy, które musieli amputować, a teraz jeszcze to.

Najgorsze, że babcia jeszcze nie wie, bo jeszcze się nie wybudziła.

Mieli jej amputować tylko stopę, a skończyli nad kolanem.

Kurczę.

 

Komentarze (6)
The Kelly Family

Z głośników leci:

No właśnie nie mogę się zdecydować!!!!!

Odkopałam stara kasetę mamy z jednym utworem The Kelly Family i koniec.

Wystukałam w YouTube i zamarłam.

Słuchałam ich jak byłam mała, bo słuchała ich mama.

A dziś pokochałam ich na nowo i nie mam pojęcia co mam puszczać bo wszystkie piosenki są po prostu CUDOWNE!!!!!!

I co ja mam począć.

Pamięta ktoś ten zespół?

Koniec idę słuchać dalej.

 

Komentarze (4)
DIWKA YO PUTA - Isabel Pisano - recenzja?

To będzie moja pierwsza w życiu recenzja, ale ta książka wywarła na mnie tak duże wrażenie, że muszę o niej napisać.


  • Dziwka, prostytutka, kurtyzana, panna lekkich obyczajów. To tylko niektóre, w miarę cenzuralne słowa określające osoby trudniące się sprzedawaniem swego ciała.Problem prostytucji nie dotyczy tylko kobiet i mężczyzn, ale także dzieci, a w szczególności małych dziewczynek, z których rzadko która dożywa 18 urodzin, a 28latka jest uznawana za staruszkę.


    Isabel Pisano napisała książkę która zdecydowanie powinna znaleźć się w każdej domowej bibliotece, przeprowadzone w niej wywiady sprawiają, że czyta się ją bardzo szybko.

    Autorka opisuje losy prostytutek, których rozpiętość wiekowa jest ogromna, bo opisuje losy zarówno kilkuletnich dziewczynek, jak bezzębnej starowinki, do której ustawiają się kolejki, bo robi najlepsze lody na świecie.


    Wart wyróżnienia jest wywiad z męską prostytutką - Franco, 34 lata Otóż drogie panie, jeżeli pan prostytut nie może się podniecić, to żąda od swoich klientek aby te zapłaciły za prostytutkę, która będzie go w stanie pobudzić, bo one są za brzydkie.


    Seks na stanowiskach oddzielonych od siebie tylko zasłonką, w samochodach, w brudnych pomieszczeniach, seks w luksusowych domach, czy w pokojach wyposażonych w łazienkę. Bicie, upokorzenie, strach, bezradność, choroby. Ale i szczęście  - to właśnie jest przedmiotem “Dziwki”

     

     

     

    Dziś wszystkich naszło na piosenkowe dedykacje, więc i ja coś dorzucę - moon624.wrzuta.pl/audio/6C3dbNIu9gz/ztvorki_-_gwiezdny_chlopak


     

Komentarze (0)
Nie nadstawiaj drugiego policzka, tylko walcz!
Z głośników leci: Agnieszka Chylińska - Winna
  • Nie nadstawiaj drugiego policzka, tylko walcz!


    Mniej więcej to zdanie od zawsze powtarzali mi rodzice.

    Nigdy nie kazali mi chować głowy w piasek.

    Zawsze kazali oddawać jeżeli ktoś mi coś zrobi.

    I w tym miejscu dziękuje im za to.

    Zaczęło się w czwartej klasie szkoły podstawowej, kiedy to mnie i trzy inne dziewczyny przeniesiono do klasy najlepiej rokującej.

    I zaczęło się.

    Byłyśmy nowe.

    Po bezsensownych staraniach nauczycieli rodzice powiedzieli, żebym po prostu oddawała.

    I pomogło.

    Jak uderzyli - oddawałam.

    Jak obrazili - oddawałam.

    Jak opluli - opluwałam.

    I w końcu skończyli.

    Niestety nie wszystkim się udało, ta co przepraszała za to że wchodziła im w drogę musiała się przenieść.


    Bo atakuje się zawsze tego, który jest niepewny i kroczy niepewnie pośród ciemności.

    Osoba idąca niepewnie i rozglądająca się wkoło sama ściąga na siebie nieszczęścia.

    Rodzice zawsze kazali mi chodzić z podniesioną głową.

    Pewnym krokiem iść w ciemnych uliczkach.

    I do dziś jeszcze nikt mnie nie zaatakował, a nie raz zdarzało się, że musiałam przechodzić przez grupę niezbyt przyjaźnie nastawionych osób, które zaczepiały osoby idąca za mną i przede mną.

    Nie chce się tu chwalić, bo nie ma czym, bo w każdej chwili może się znaleźć ktoś, kto mnie zaatakuję,

    Chcę tylko powiedzieć, że watro chodzić pewnym krokiem z podniesioną głową, że warto czasem się postawić.

    Jeszcze tylko jedno.

    Pamiętam jak w gimnazjum postawiłam się największemu i najgroźniejszemu chłopakowi w szkole. W środku trzęsłam się cała, stojąc przed chłopakiem wyższym i większym ode mnie dwa razy. Jednak cały czas patrzyłam mu się w oczy. Powiedział wtedy, że dostanę w mordę. Odpowiedziałam - wal śmiało ! - a w myślach układałam słowa, które powiem jako ostatnie.

    I wiece co?

    Odszedł.

    I miałam z nim spokój.

    A był najgorszy z możliwych.

    Teraz to on jest ode mnie o dwie głowy niższy.

    yle="font-size: 12pt;">Nie nadstawiaj drugiego policzka, tylko walcz!
Komentarze (5)
Brat zamachowiec, ale jednak brat :)

Z głośników leci: De Su - Życie cudem jest.

 

Właśnie sobie uświadomiłam, że to jest miłość!

Jako dzieci zawsze się biliśmy i wyzywaliśmy - no dobra mamy to do dziś, ale to już raczej dla podtrzymania tradycji. Bo wybaczyłam już mu to, że po obejrzeniu "Kevin sam w domu" chciał mnie zabić wylewając olej na schody i zrzucając na mnie starego kasetowca.

Tak bo siostry wybaczają, ale nie zapominają.

Jako dziecko miałam chwile, kiedy chciałam go zabić, ba raz o mało co go nie udusiłam - na szczęście w porę się opamiętałam.

Teraz nie wyobrażam sobie życia bez mojego A.

Jak nie widzimy ie cały dzień, to wieczorem zawsze znajdziemy czas żeby porozmawiać,obejrzeć razem film, czy po prostu posiedzieć w jednym pokoju.

Wczoraj około 17. postanowiłam się zdrzemnąć, kiedy już wlazłam pod kołdrę słyszę jak wchodzi do mnie do pokoju.

A. - Co robisz?

Ja - Idę spać.

A. - To suń dupę.

I tak spaliśmy razem.

Tak kocham mojego braciszka, choć czasem staje się nieznośny.

Dziś używał mojej pasty do zębów i nie zakręcił tubki, ale oni najwidoczniej mają to zapisane w kodzie genetycznym.

 

Komentarze (7)
1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 |
Najnowsze wpisy
2010-11-24 23:20 Pamiętacie?
2010-06-17 18:40 Słowo
2010-06-11 13:17 I znowu ja.
2010-04-27 12:18 ...
2010-04-10 18:02 Zbigniew Herbert
O mnie
Luiza21

Gruba miłośniczka hororów i filmów kostiumowych. Ceniąca szczerość i uczciwoć. Interesująca się magią i TAROTEM. Każdy anioł kiedyś spadnie, dobrze że nim nie jestem LT

Mój profil w iWoman.pl